• Wpisów:100
  • Średnio co: 19 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 21:04
  • Licznik odwiedzin:7 566 / 1999 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
TRZEBA SIE ZNOWU WZIASC ZA DIETE I TO PORZADNIE...pofolgowalam sobie od czasu przyjazdu z Polski i jakos nie moge sie znowu wdrozyc. Przed wyjazdem do Pl.mialam juz 60 kg ale tam przytylam 2.5 no i nie moge tego zgubic. Odpuscilam sobie silownie i ogolnie wpierdzielam ile wlezie,fakt ze potem to laduje w kiblu. Chce powrocic do poprzedniego stanu kiedy jadlam zdrowo i mniej. Chce isc na silownie ,brakuje mi tego. Od jutra znowu bede ta osoba...tak ,napewno.
  • awatar .Ari.: wracaj tutaj, tak dawno Cię nie ma!
  • awatar Reawee: W takim razie, nie zostaje nic innego jak trzymać za Ciebie kciuki. Dasz radę, tylko musisz wytrwać do końca. Musisz w siebie uwierzyć i na pewno uda Ci się zdobyć swój Cel. Powodzenia życzę i miłej nocy..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jest super,waga mi spadla... 61.5kg. ciesze sie niezmiernie. zdziwilam sie wgl ze spadlo bo jadlam wczoraj ciasto i to nie tylko kawalek a az 4. moj T. upiekl makowca z beza,pyszne ciacho. teraz czekam az mi zrobi kawke i przyniesie kawalek. wczorajszy bilans na caly dzien to : 4 kawalki ciasta , 2kanapki razowego z kielbasa i ogorkiem i lody w kubeczku. troche kalorycznie ale bylam na silowni i spalilam 850 kcal wiec nie jest tak zle. dzisiaj tez chce isc ale nie wiem jak sie wyrobie. czekaja mnie zakupy z T. a potem przyjemnosci. przyjezdza moja best friend z coreczka i siostra.juz nie moge sie doczekac az ich zobacze. malutka jest przesliczna i czarujaca,uwielbiam ja. wiec skorzystamy z okazji i wyruszamy na zakupy. bo za 1.5 tyg. wylot do Polski wiec trzeba sie zaopatrzyc w ciuchy. przez to ze schudlam nic na mnie nie pasuje. to jedna z wad odchudzania. nie planuje dzisiaj zadnych posilkow ,nie mam w zamiarze gotowac nic specjalnego,napewno zjemy cos z dziewczynami na miescie. postaram sie wybrac cos malo kalorycznego,bo nie moge teraz zepsuc to na co tak ciezko pracowalam. trzymajcie sie . buzka




  • awatar Imponderabilia.: te wszystkie kalorie wychodzą dopiero po tygodniu... :(
  • awatar fokson: Tak, zdecydowanie jedną z nielicznych wad odchudzania jest w zasadzie utrata ciuchów na zawsze. To samo z bielizną, masakra - wszystko mi się zsuwa z tyłka :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Zalamka na calej lini!!! jestem beznadziejna!!! 2tyg i 3 dni do wyjazdu ,a ja co robie? wpierdalam! jak moglam tak to wszystko zniszczyc...nienawidze siebie i tego stanu gdy tyje. tak mi dobrze szlo i spierdolilam wszystko. od kilku dni nie bylam na silowni,bo moj T.byl chory ,no i ja jako dobra dziewczyna opiekowalam sie nim. siedzialam wiec w domu i podjadalam co chwile cos no i ...dupa urosla. bylam na wadze i mam 63.3 kg. jestem zla ,zawiedziona i wgl. jutro znowu zaczne ,nie poddam sie tak latwo ,ale kurde szkoda mi tych kg co juz stracilam i musze od nowa na to pracowac. niestety kara musi byc.




Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Jaaaaaaa..... Jestem zla i szczesliwa zarazem. Zła,bo jestem na nogach od 5tej. A tak nie mialo byc...do cholery jest weekend. Ale ja wiem dlaczego nie moglam spac,bo bylam glodna. Wczoraj na caly dzien tylko zjadlam kaw. Chleba z serem i szynka do tego kawa. Na obiad 2 nalesniki z dzemem i caffee lattea na deser budyn z musem trusk. I na to wychodzi ze to nie wystarczajaco. (...) no wiec pokrecilam sie na lozku 2 godz i o 7 mej poszlam sobie zrobic 2 kaw. Razowego z szynka. Pozniej zjadlam duzo ciasta z owocami bo moj T piekl dzisiaj. Ale nie przejmuje sie tym bo to calebciasto wyladowalo w toalecie. Nie moglam tego trzymac,bo bym urosla w szerz...a na to sobie nie moge pozwolic. Zbyt blisko mojego wyjazdu. Bylam dzis na silowni ale jakos slaba bylam i tylko 700 kcal spalone. Na dodatek zepsuly mi sie sluchawki,nie wiem jak ja jutro tam przezyje. Musze muzyke na cala pare,to mi daje kopa. Musze cos wymyslic. A wlasnie jestem happy dlatego bo na wadze coraz mniej przed prysznicem bylo 62 kg... Super. Oby tak dalej. oki czas spac,bo jutro pon. I trzeba się porzadnie wyspac. Papa
 

 
Obudzialam sie dzisiaj bardzo wczesnie. 6.00 i juz otworzylam oczy. nie wiem czemu ale nie moge spac w weekend. o 7.30 poszlam sobie zaparzyc kawe i zrobilam sobie 2 kawalki ciemnego chleba z serem ,szynka i ogorkiem . ale jak doszlam do pokoju to moj T. juz mi skubnal 1 kawalek wiec zjadlam tylko 1. jest dobrze,najwazniejsze ze mam motywacje. o 9tej wybieramy sie na silownie. jak nie ide pocwiczyc to czuje sie jakas pusta ,czegos mi brakuje. 3 tyg i 3 dni... mysle codziennie o tym wyjezdzie do Pl. ciesze sie bo lece z moja najlepsza przyjaciolka.a z drugiej strony mysle sobie jak to bedzie w domu.. Nie mam najlepszego kontaktu z jedna z moich siostr i obawiam sie ze dojdzie do jakichs klotni. Ona mieszka z moim tata i swoja coreczka. moja siostra ma straszny charakter ,uwaza ze to ona jest najpiekniejsza,najmadrzejsza i wgl. a cala reszta to smieci ze mna wlacznie.gdy mieszkalam w Pl. codziennie sie awanturowala ze mna ,wykanczala mnie psychicznie. Kiedys byla mloda,ladna i zgrabna ale po urodzeniu dziecka to sie zmienilo. przytyla i to sporo.i juz nie ma takiego wziecia jak kiedys. (...) pamietam jak moja SWIETEJ PAMIECI mama mowila ze ona sobie da rade w zyciu za to ja wrecz przeciwnie. i co zycie pokazalo kto jest na lepszej pozycji. ona mieszka z ojcem ,zyje z alimentow a ja mieszkam w Uk.zarabiam na siebie i mam najlepsza przyjaciolke pod sloncem.ktora mnie tutaj sciagnela wielkie dzieki za to. <3 ale sie rozpisalam. ale tak jakos mnie naszlo teraz. oki trza sie zbierac na gym. papa


  • awatar Imponderabilia.: kurde, rozumiem Cię. Moja siostra tak samo zupełnie inny człowiek niż ja - codziennie awantura.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
800 kcal spalone na silowni. Poszlam po dwoch dniach odpoczynku. nie bylam bo mialam strzaszne zakwasy po pracy i nawet chodzic nie moglam a co dopiero cwiczyc... Na wadze 63.1kg. nie jest zle. bilans chyba dobrze, sniadnie: 2 kawalki chleba z szynka i serem ,1 activia i herbata. a na obiad:jajecznica z 2 jajek z czerw.papryka i kaw.chleba z serem. a teraz bylo mi jakos strasznie zimno i chcialam sobie zrobic kawe ale zajrzalam do szafki i co..... znalazlam goraca czekolade Aero. dlugo nie pilam ,ale zrobilam sobie z woda ,z mlekiem zbyt kaloryczna. Jutro pewnie z rana na silownie i potem caly dzien laba. moze ugotuje cos pysznego dla siebie na obiadek. musze poszperac w przepisach dietetycznych cos z warzyw...Mam nadzieje ze jutro bedzie cos mnie na wadze. coraz mniej czasu mi zostalo do wyjazdu.




  • awatar NeverLoseHope2013: Jade na urlop do Polski. Dwa lat nie bylam i troche juz sie stesknilam. Lece z moja przyjaciolka ,zaszalejemy. juz nie moge sie doczekac. :)
  • awatar S i L e N c E: I tak jest pięknie, nawet z tą czekoladą :*
  • awatar Imponderabilia.: aj tam, od czasu do czasu można :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Dzien prawie dobiega konca. Glowa mnie boli,moze dlatego ze nie jadlm dzis duzo. W pracy 2 male kanapki ,jogurt i pol jablka ,a po pracy surowka z pekinskiej i kawa a do tego 2 ferrero rocher,1 rafaello . Na silowni spalilam 800 kcal.Jestem zadowolona. Niby schudlam te 16 kg ale jak ide na silownie i patrze w lustro jak cwicze to wciaz widze osobe ktora nie chce byc,widze ze duzo jeszcze mi brakuje do wymarzonego cialka. ale nie poddam sie. wiem ze przy pomocy mojego T.( bo to on mnie wyciaga na silke...)schudne do 50kg. Leze sobie wlasnie z moim T. i tak patrze jak on zajada ferrero i wyciaga jeden za drugim. dobrze ,niech je...mniej dla mnie bedzie. superowo. !!!


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Waga troche podskoczyla ale nie przejmuje sie ,podjadlam wczoraj troche to dlatego. 63.5kg. zostaly mi dokladnie 4 tyg do wyjazdu. nie wazne ile zgubie do tego czasu ,bede sie cieszyc nawet z 2 kg. to i tak duzo. na silownie chodze i bede chodzic codziennie to przyspieszy spadek wagi. wlasnie spalaszowalam kawalek chleba i mala kawa, dobrze ze ciasto jest zjedzone do reszty bo przynajmniej nie bedzie kusic. dzisiaj przewiduje salatke z pekinskiej i warzywek na obiad. tak ,tak bedzie bo tak chce. musze obudzic znowu swoja silna ,bo lekko przysnela. oki spadam bo czas do pracy. napisze pozniej . trzymajcie sie chudo...
 

 
Deszczowy 8 marca. Az sie z domu ne chce wychodzic. Ale pojde na zakupy,bo moj T. obiecal mi prezencik wiec moze torebka albo jakas ladna bluzeczka napewno sie przyda. tylko zebym nie zapomniala wziasc rozmiar mniejszej bo jak wezme akurat to za 2 tyg bedzie za duza. tak mam ostatnio,kupowalam se 2 pary spodni i juz mi wisza na dupsku. z jednej strony dobrze bo wiem ze chudne ale nie chce wydawac niepotrzebnie kasy. Na wadze 63.1kg wczoraj zjadlam placek z twarogiem na wieczor myslalam ze to bardzo zawazy na wadze ale jednak nie. Sniadania dzisiaj nie jadlam ,tylko mala kawa i placek 2 duze kawalki. ktos to wkoncu musi jesc. ale w zamian nie zjem dzis nic innego. Obiadu tez nie robie ,dopiero na jutro. Bylismy na silowni wedlug maszyn spalilam 820 kcal ale nie wiem czy to liczy poprawnie. Mam nadzieje ze nie zawale tego dnia,czasami mi sie zdarza ze nie jem caly dzien a na koncu dostaje napad. od jutra musze zmienic godziny posilkow,bo zaczynam godzine wczesniej prace. pomysle co jest dla mnie najlepsze. ale nadal nie bede jesc po godzinie 6 tej. to sie nie zmieni.oki spadam przygotowac sie na shopping. buzka. trzymam kciuki za kazda z was z osobna.


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Mam dobry humor od rana a to za sprawa wagi. 63.2kg. ciesze sie i to bardzo. wczoraj troche pojadlam ,nawet pare chipsow i slodkiego ale bylam w wc.nie moglam tego trzymac w zoladku,moze dlatego mam mniej bo zoladek jest pusty.niewazne! dzisiaj ide na silownie ,przygotuje sobie lekkie jedzonko i utrzymam ta wage,musze. moj T. planuje wakacje w Grecji,ale chyba marne szanse bo drogo wychodza.Ale napewno polecimy do Krakowa chce mu pokazac jaka Polska jest piekna. 4tyg i 3 dni do wylotu do Pl. odliczam kazdy dzien bo nie bylam ze 2 lata. lece z przyjaciolmi i bedzie super. mam nadz. trzeba sie wybrac na jakos impreze i zaszalec,dlugo razem nie wychodzilysmy . nie moge sie doczekac. (...) wypilam przed chwila kawe i nie zjadlam nic slodkiego,powstrzymalam sie ale bylo ciezko bo mam kolo lozka cala szuflade ze slodyczmi ,tak na czarna godzine. lubie miec maly zapasik w razie W. tak sprawdzam moja silna wole. oki spadam. chudego!




  • awatar Imponderabilia.: kurde, nie kuś losu. Póki wiesz, że ciężko Ci przezwyciężyć chęć na słodycze, to ich nie trzymaj. Rób to jak będziesz już wystarczająco silna...
  • awatar S i L e N c E: Mi też dziś waga zrobiła niespodziankę, oby tak dalej :) !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
4 tyg i 6 dni do wyjazdu. Na wadze cos sie ruszylo. Mam 63.8 kg oby to sie nie zmienilo chyba ze na lepsze. ;-) wczoraj nie zjadlam duzo pewnie dlatego. NA Sniadanie: 2 kawalki chlebaz jajkiem i ogorkiem kisz. Do tego kawa. A pozniej to pomarancz,jogurt i salatka warzywna. Bylam na silowni, super chce chodzic codziennie, po cwiczeniach czuje sie swietnie. Oki spadam do pracy, napisze pozniej. Milego. ;-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Za 5 tyg.lecimy z przyjaciolmi do Polski. Mialam nadzieje ze do wyjazdu zdaze schudnac do 58 kg...ale jakos mi to nie idzie. przed chwila bylam na wadze i jest juz 64.5 kg. jestem wsciekla,jutro z rana silownia ,nawet jak bede miala strasznego lenia to i tak pojde i spale te cholerne kcal. a to wszystko przez to ze bylismy w kinie i oczywiscie cola i popcorn musialy byc. jutro warzywka na obiad i to wszystko... i niech by mnie zżeralo od srodka to i tak nie zjem nic slodkiego... oki..ide se jakis film komediowy zapuscic bo do glowy zaraz dostane... papa


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
I jest sobota... na wadze bez zmian. Jestem ZLA!!! Caly tydzien trzyma mi sie ta waga. Mialam nadzieje ze spadnie mi do 63 ale nie. bylam pare ray na silowni ale jak widac to zamalo. prawda jest taka ze troche sobie odpuscilam ,zaczelam podjadac slodycze a to moj najgorszy wrog. Schudlam te 15 kg i teraz sobie troche pofolgowalam. Ale musze sie wziasc, moim celem jest miec 50 kg,wierze ze go osiagne tylko musze sie skupic. Ostatnie dni byly nawet mile ludzie zaczeli zauwazac ze schudlam nawet moj menager nie mogl uwierzyc jak mnie zobaczyl,powiedzial ze chudne w oczach. haha zdziwilam sie bo on zawsze taki powazny oschly i wgl a patrzyl na mnie z usmiechem i nie mogl sie nadziwic. super...takie reakcje ludzi bardzo buduja dodaja energii do dalszej walki z soba. Dzisiaj pewnie znowu na silownie nie pojde bo mamy spotkanie w banku ,potem zakupy i jade do przyjaciolki i znajomych w odwiedzinki. ciesze sie,rzadko sie teraz widujemy odkad oni sie przeprowadzili. Napewno zjemy jakies ciacha i bedzie kawka...ale za to nie planuje dzis robic obiadu...takze nie bedzie az tak zle. oki spadam


  • awatar Nosf3r4tu†: Nie poddawaj się, ćwicz, trzymaj diety. Powodzenia~
  • awatar Nowe ciało w budowie! Walczymy. ♥: W takim momencie nie wolno się poddawać waga poleci trzeba cierpliwości
  • awatar levander: Widzisz, takie pułapki są najgorsze, sama się łapię na przekładaniu treningów bo coś tam, bo urodzinki, bo spotkanie.. Ale myślę, że lepiej wyznaczyć sobie sztywne terminy ćwiczeń, a innych ustalać pod ten grafik ;) Poza tym waga zawsze demotywuje, ja wagi nie mam w domu i może nawet lepiej. Bo bym co chwile latała i załamywała ręcę nad wynikiem. Trzeba po prostu ćwiczyć i pilnować się i wtedy osiąga się konkrety ;) PS. Ach, żeby to było takie łatwe : )
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
I znowu niedziela... jak ten weekend szybko mija.Z dieta chyba dobrze,waga spada powolutku. 64.2 !!! hurra... nie pamietam kiedy mialam tyle. Nie jadlam wczoraj duzo... 2 tosty z dzemem na sniadanie,na obiad kurczak w przyprawie gyros z warzywkami i pare ciastek. Aha... i szampan,chyba wypilam cala butelke bo mojemu T.nie smakowal. Dzisiaj bedzie gorzej bo z okazji moich urodzin ktore wypadaja we wtorek wybieramy sie z przyjaciolmi na kregle i do pizza hut. Napewno zjem pizze ,bo jak to bedzie wygladac zapraszam ich a sama nie zjem. Sniadanie juz za mna: ugotowalam 2 jajka na miekko,2 tosty z serkiem hochland i kawa. mam zamiar juz nic nie jesc az do 5tej i spalaszowac ta pizze. Jedziemy dzisiaj do argosu ,moj chlopak musi odebrac prezent dla mnie,ciekawe co mi kupil...? mam nadzieje ze mi sie spodoba,bo z jego prezentami to roznie bywa. oki spadam ,napisze pozniej. trzymajcie sie chudo


  • awatar Nosf3r4tu†: Gratuluję spadku wagi! I zazdroszczę posiadania chłopaka.. ): xD
  • awatar S i L e N c E: Czasami można zaszaleć. Zjedz, potem poćwicz i będzie dobrze :* udanego świętowania :*
  • awatar Imponderabilia :): aaaj kurde pizza sama w sobie nie taka zła, po prostu nie zjedz jej dużo i bd git :D :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Na wadze tyle samo,ale nie przeraza mnie to. Pewnie dlatego ze mam okres.Dzisiejszy dzien moge uznac za udany pod wzgledem diety. Nie zjadlam duzo,pocwiczylam troche i jest ok. Na caly dzien tylko 3 kawalki chleba ze slonecznikiem z szynka i serem,2 herbaty i teraz po silowni 2 jablka i pomarancz. Jest dobrze oby tak dalej. na silowni troche kcal spalilam ,wedlug maszyny jakies 750...ale kto wie czy to tak jest naprawde. Duzo myslalm w pracy o moim wyjezdzie do Pl. i mam zamiar zgubic 6 kg do tego czasu. Bede przeszczesliwa jesli mi sie uda. ale wiem ze czeka mnnie ciezka praca,conajmniej 4 razy w tyg na silke nie tak jak to robilam do tej pory,szlam tylko jak mi sie chcialo,teraz bedzie inaczej. poczeamy ,zobaczymy...


  • awatar Agata się odchudza :3: Życzę powodzenia w dalszym odchudzaniu :)
  • awatar chudepragnienia: fajny blog zapraszam do mnie ;)
  • awatar agi_style: Mało jesz będąc na redukcji to i efekty też małe będą... Chcesz zrzucać tłuszczyk to pierwsza zasada - owoce out! Poczytaj sobie troszkę jak się odżywiać przy redukcji to będzie Ci łatwiej porządnie to zrobić. Pozdrowionka :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Hurraaaa!!!!!! Waga spada!!!!! ale jestem happy. po troszeczku ale idzie w dól... dzisiaj bylo juz 65kg. wczoraj walentynki nie pojadlam duzo. zjadlam 2 parowki na obiad i 3 kawalki chlebka ze slonecznikiem. Jakies tam slodkosci mi sie chwycilo w reke w miedzy czasie i to chyba tyle. Na silowni nie bylam juz od tygodnia,w pracy ciezko bylo dlatego juz se darowalam cwiczenia po ...ale moze dzisiaj pojde jesli moj T.mnie wyciagnie. ale od poniedzialku juz napewno regularnie.. w kwietniu wybieramy sie z przyjaciolmi do Pl. ciesze sie na ten wyjazd...dlugo nie bylam ,juz ze 2 lata i troche mi sie teskni. tak ...tylko za kim? za Polska czy za rodzina? postaniowilam nie gadac z moja siostra. wkurzyla mnie ostatnio. miala prace i rzucila ja bo poklocila sie z kims kto jej tylko uwage zwrocil ze nie ma tyle rozmawiac w pracy tylko sie za swoje obowiazki wziasc. no i tak glupia juz na drugi dzien nie poszla. malo tego za pare dni od zwolnienia dzwoni do mnie ze potrzebuje kase( 800zl) czy jej pozycze... normalnie az mnie biala krew oblala. jak sie mozna tak zachowywac. ale mniejsza z tym. jej zycie jej sprawa.nie ma 5 lat zeby ja za raczke prowadzic.jest 32 letnia matkai powinna miec swoj rozum... porazka. jak pojade do Pl juz nie bedzie zadnych prezencikow jak za kazdym razem,nie zasluguje. no i tak wgl nie bede z nia gadac... chyba ze mi przejdzie ale watpie. walentynki wczoraj dzis juz po... i dobrze bo mdlilo mnie od tych wszystkich wpisow na fb... od razu sie wszyscy kochaja. Ja z moim bylismy tylko w kinie na 50 SHADES OF GREY ale to nie dlatego ze byly walentynki,gdyby to byl normalny dzien tez bysmy poszli... film mi sie osobiscie podobal. spodziewalam sie najgorszego po tych wszystkich krytycznych komentarzach ale nie byl zly . napewno te wszystkie zlosliwosci wypisuja faceci ktorzy liczyli na film porno... niech se na you tube wejda jak im bylo malo... oki to na tyle... spadam sie szykowac bo na silke trzeba wyskoczyc .
 

 
POWRÓCIŁAM Z WIELKIM HUKIEM...hahaha Cześć wszystkim którzy czasami czytaja moj blog. Bardzo długo mnie nie bylo,troche zmian w moim życiu. Ale jestem,jestem ......bo chcę być. Tęskniłam trochę za pisaniem ale z drugiej strony nie wchodzilam tutaj o nie mialam zadnej motywacji na diete na to zeby sie odchudzac...az do listopada zeszlego roku. Mialam ciezka sytuacje z chlopakiem i przyjaciolmi... i to skłonilo mnie do wziecia sie za siebie i tak tez sie stalo. Mialam wtedy jakies 80 kg.Postanowilam wtedy ze wezme sie za diete i zaczelam chodzic na silownie z chlopakiem. Na poczatku bylo ciezko cwiczyc ,nie bylam przyzwyczajona ale juz pozniej szlo coraz lepiej. Obecnie mam 66.5kg i jestem dumna z siebie. Dalam rade ,chociaz nie zawsze bylo latwo. Mialam swoje wzloty i upadki ktore konczyly sie w toalecie ale ciesze sie ze dobrnelam do takiej wagi. Mam w planie czesciej tutaj zagladac. potrzebuje tego ,bo czasami opuszcza mnie moja motywacja . to do milego pisania. TRZYMAJCIE SIE CHUDO
 

 
Tak jak wczoraj mi ladnie poszlo z dieta,to dzisiaj jest mi strasznie ciezko. Boze ,obym sie dzis nie zlamala. Dopiero 4ta...jaaaaa...niech ten dzien juz dobiegnie konca. bilans na dzis: musli na mleku,koktajl z borowka i malina no i teraz 2 kawalki lososia z odrobina kalafiora(gotowane na parze). Najgorsze ze moj T.zrobil dzisiaj pyszny obiad- zapiekanke. wygladala i pachniala znakomicie. Lepiej zebym juz nie schodzila do kuchni...tak,zostane w pokoju do jutra rana. Chyba sobie zapuszcze jakis film zeby wgl.nie myslec.i woda ,tak to jest dobry pomysl.(...) obym zapomniala...bylam dzisiaj na godzine pograc w pilke z chlopakami i szczerze dobrze mi to zrobilo...nabiegalam sie jak nigdy...Ok.to spadam. trzymajcie sie

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Powrocilam!!! jaka jestem happy ,ze juz jestem w domu i moge znowu zajac sie dieta i soba... Tak jak przewidywalam -przytylam. Ale wcale mnie to nie dobija jakos szczegolnie,wrocilam i zaczne spowrotem . Mam duzo nadziei i checi na odchudzanie. Wierze ze mi sie uda... Udalo mi sie pare lat temu schudnac 26kg to i teraz uda mie sie te 13 albo i wiecej. CHCIEC TO MOC!!! Na wadze mam 78kg ,lepsze to niz 80...Zjadlam dzis: sniad.kawa i activia,w pracy kanapka z serem,kielb,i warzywami,2 sniadanie:activia i belvita no i po pracy warzywa na patelnie z kurczakiem.chce schudnac i przy tym bede sie zdrowo odzywiac. Dziewczyny bierzcie sie za siebie jesli nie jestescie z siebie zadowolone. powodzenia.
 

 
FUCK!!!! nie wychodzi mi. Jem i jem i jem....a na dodatek nie moge sie zwazyc Jestem zalamana. Wiem ze jestem na urlopie i moge sobie na cos pozwolic ale ja nie chce.Czuje sie pelna caly dzien ,a to ciastko a to kanapka dzisiaj byl obiadek w restauracji...nie chce ,ale co mialam powiedziec mojemu T. widzialam jak chcial tam isc.Chce juz wracac... moje starania poszly na marne,mam tylko gleboka nadzieje ze nie przybralam spowrotem tego co zgubilam przed wyjazdem.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Urlop-super sprawa,ale ja juz chcialabym wrocic.Nie mam tutaj wagi,nie wiem ile mam wkurza mnie ta nie wiedza. A pozatem jem nie regularnie i nie wartosciowe rzeczy. Wczoraj to wgl.byla masakra...zjadlam tyle ze juz nawet nie pamietam co...napewno tlusta zupe,(bo przeciez nie wypada odmowic skoro chwalili ze taka pyszna.)precla,jablko,grzane wino, kotlet z ziemniakami,caffee latte z duza pianka. porazka doslownie.ale dzisiaj nie bylo tyle rzeczy...lazilam caly dzien glodna. Rano zjadlam baton z musli,popoludniu wielkiego rogala z kakao,i dopiero godzinke temu wielka bulke z philadelphia i ogorkiem i kawa z 10 ciastkami zbozowymi. mam nadzieje ze jutro bedzie lepiej. (...) Siedzialam dzis z moim Tomim 1.5 godz u dentysty.masakra. a teraz sobie spi-zmeczony,bo duzo dzisiaj chodzilismy.Mielismy isc do kina ale przelozymy to na jutro. Laseczki trzymajcie sie ,trzymam kciuki za kazda z was z osobna. Bo kto inny jak nie ja wie jak to jest byc ,,GRUBCIA,, CHUDNIJMY WIEC
  • awatar ♥Dark♥Angel: wiesz taki wypad....to jest raz na rok i nie licz tego. na spokojnie wrocisz juz za kilka dni i zaczniesz po swojemu. jak tam bedziesz sie schizowac to popsujesz Tomasowi caly wyjazd bo myslac o wadze stracisz humor
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
No i jutro wylot...mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze. Jeju jak ja nie lubie latac samolotami,a ajutro mnie czeka dluzsza podroz niz do Pl. Dzien za mna,bylam na zakupach i kupilam urzadzenie do gotowania na parze i blender do koktajli. Juz dzisiaj robilam lososia z warzywkami i jutro tez bedzie ,a na sniadania beda koktajle z owocow. Jejku...mam nadzieje ze tym razem sie uda... mam zamiar schudnac co najmniej 15 kg do konca marca. Bo zacznie sie wiosna,zrzucimy kurtki i chcialabym chodzic normalnie po ulicy ,a nie pozakrywana od stop do glowy. Na wadze dzis 78kg...ciesze sie. Rano platki fitness ze szkl.mleka,o 3ciej jablko i obiadek i okolo 6tej kawka i 2 herbatniki belvita.
 

 
Za 2 dni lece na urlop, nie chce ,bo wiem ze tam moge wszystko zepsuc- boje sie tego. Dzisiaj jakos mi poszlo,jadlam oczywiscie ale nie jakios kolosalnie duzo. Sniadanie: 2 jajka i 2 kawalki chleba z serkiem HOCHLAND. na OBIAD bylam u psiapsioly,ona tez na diecie to sie dobrze sklada bo moge se o tym z nia pogadac. no i ona kupila urzadzenie do gotowania na parze i zrobila nam obiadek. lososia i warzywa ( brokul,kalafior i marchewka) nie mialam pojecia ze to bedzie takie dobre. Ten losos poprostu wymiatal.no naprawde mi smakowal i jutro tez jade sobie kupic takie cos i bede jadla zdrowo. okolo 7mej ssalo mnie w zoladku i skusilam sie na kawe i 2 herbatniki BELVITA jogurtowe. no i z tego nie jestem zadowolona ale ogolnie chyba nie az tak zle. (...) Postanowilam sobie ze jak juz bede chodzic na urlopie po sklepach i cos mi sie spodoba ,jakis ciuszek,to bede kupowac w mniejszym rozmiarze. Zeby miec wieksza motywacje do odchudzania. Mam pare takich fajnych ciuszkow w szafie i tylko musze poczekac na nie.ale nadzieja mnie nie opuszcza.
  • awatar ♥Dark♥Angel: no obiadek byl pyszny..ta ryba wgl co nie ...dzis zjadlam to samo...nawet mamie zrobilam rybke jaka zadowolona byla mmm a Martyna tylko patrzyla ;p schudniemy..zobaczysz.
  • awatar James Arthur: Świetny blog <3 Zapraszam do mnie i zostaw po sobie ślad ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dzien dobiega konca.Czy bylo dzis dobrze? Nie. ale nie by;lo najgorzej. Ogladalam przed chwila filmiki na you tube,jeden bardzo mi sie spodobal i motywuje. Dziewczyna schudla po ciazy 25 kg...to skoro ona mogla to ja tez kurde. Dowiedzialam sie ze zdrowo jest pic BIALA HERBATE,ponoc jest zdrowsza od zielonej.musze sprobowac. no i kawa...wypijam 3 kawy dziennie i chcialabym to zmienic i wlasnie ta dziewczyna poleca RICORE. Lece w poniedzialek na Wegry do chlopaka to sie zaopatrze bo nie wiem czy tutaj maja. Wlasnie za 3 dni spotkam sie z jego znajomymi i rodzina a chcialam byc chuda. tyle sobie obiecalam i nic z tego nie wyszlo. ale bedzie dobrze,wierze w to. nic na sile,teraz robie to bo chce,bo chce schudnac.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nie spalam wczoraj pol nocy...brzuch mnie bolal z glodu jak cholera. Ale nie powinnien ,bo przeciez jadlam wczoraj,moze nie duzo ale jednak. okolo 23ciej moj T. mowi ze bym sobie poszla cos zjadla,bo pewnie mial juz dosyc tego mojego wiercenia sie na lozku. Ale powiedzialam ze nie.. no i przez t o nie spalam. Dzisiaj sobie przyniose wode w butelce w razie czego...tak na wszelki wypadek. (...) Dzisiejszy dzien nie byl perfect ,a mial byc... zjadlam bulke,2podwojne belvita(jogurtowe) 2 krokiety i 2 kawalki strucli z twarogiem... porazka...a to wszystko przez niego,bo musial zuzyc wkoncu ten twarog. Przekichane miec cukiernika w domu...i dlatego tak wygladam jak wygladam. Nie ,to nie jego wina,tylko moja...to ja wkladalam te swinstwa do ust.
  • awatar ♥Dark♥Angel: nie zazdroszcze ci. Nie chcialabym takiego faceta ;/ przynajmniej nie teraz gdy trzeba sie odchudzac.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dlugo mnie tutaj nie bylo-za dlugo. nie radze sobie z niczym.Jestem bardzo slaba...jak nigdy. Wczoraj SYLWESTER byl... nie mialam humoru ,caly dzien.Nigdzie nie bylam,siedzialam z chlopakiem w domu-sami. nikt nas nie zaprosil...to przykre. bardzo to wczoraj przezylam...czulam sie ku.... jak nic. gdzie sie podziali znajomi,przyjaciele ku... to wciaz siedzi we mnie ,ta zlosc,smutek ze nikomu nie jestesmy potrzebni. (...) Ale cos sobie postanowilam ... ze nastepny rok nie bedzie taki...i choc bede miala spedzic go z obcymi wyjde z tego jeba...domu i bede sie dobrze bawic. Postanowilam sobie miec wszystkich gleboko w dupie...zajac sie soba...za dlugo ku...myslalam o innych ...STOP!!! to na tyle .
  • awatar eMs. c;: Głowa do góry i nie przejmuj się!
  • awatar Tłusta Ala: Kochana, ludzie są fałszywi. Miej ich tak samo gdzieś, jak oni Ciebie. Pomagaj, kochaj, ufaj tym, którzy są tego warci. :)
  • awatar NotAllowedToEat: Nowy rok bedzie lepszy - MUSI!! skup sie na sobie a nie na innych, popracuj nad cialkiem I od razu bedzie lepiej ja bede cie wspierac!!! buziaki
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Jeju...ale zmeczona jestem. W pracy dalo popalic. wrocilam po pracy okolo 6tej. Strzelilam se kawke I pozniej dopiero obiadek -ryba w panierce z piekarnika 2 kawalki I pomidora. Taka glodna bylam,caly dzien nic ,tylko rano 3 kawaleczki chleba z serem I szynka. Na wadze 78 kg rowne. dzis sie nie skusilam na nic slodkiego ,to super. Ale dzien sie jeszcze nie skonczyl... (...) Mielismy w planach pojechac do Londynu na swieta ,ale jak zwykle moj narzeczony ma 1000 pomyslow na minute I znowu wymyslil cos innego... Woli pojechac gdzies dalej ,gdzie mozna cos pozwiedzac np: WENECJA ,RZYM albo AMSTERDAM... Z jednej strony tez bym wolala ale kurde obiecalam juz bratu ze go odwiedzimy... I co teraz? musze pomyslec
RZYM
WENECJA
AMSTERDAM I jak tu sie nie skusic... Ale bez znaczenia gdzie pojade to musze schudnac. Nie moge juz dluzej tak wygladac. Dzisiaj moja psiapsiola wyslala mi zdjecie jak wygladalam jakies 9-10 lat temu. SZOK!!! bylam chuda. wazylam wtedy 63kg...to byl super czas. I wierze ze on powroci.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›